Archiwum czerwiec 2014


cze 21 2014 Deszcz za oknem
Komentarze (1)

Pada deszcz. Smutno trochę, jak to bywa przy takiej pogodzie. Ja jestem tylko cały dzień senna. Śpię, wstaję, śpię, wstaję... A że jest sobota, więc dodatkowy smutek / nie lubię sobót, niedziel i świąt /. Cieszę się, że zbliża się noc. Nie lubię dnia.

Właściwie nic ciekawego się dziś nie działo. Szaro, buro i ponuro. Jutro może wyjdę na spacer, ale pod warunkiem, że nie będzie deszczu.

A w poniedziałek? W poniedziałek jest Dzień Ojca, więc pomaszeruję do taty z pudełkiem czekoladek.

Moja depresja śpi. To dobrze, niech śpi jak najdłużej. Nie lubię jej, jest moją kulą u nogi.

Kończę już, nie chce mi się coś pisać, nie mam natchnienia. Do następnego razu zatem.

Pa!

cze 19 2014 Nic nowego
Komentarze (1)

Dziś było siedzenie w domu. Boże Ciało, a na dodatek pogoda deszczowa i wietrzna. Nic ciekawego. Pół dnia spałam, bardziej z nudów. Obniżonego nastroju nie było. Przeczytałam też książkę pt. "Bezdomna" Katarzyny Michalak.  Wzruszyłam się. Jak mało trzeba, by człowiek znalazł się bez dachu nad głową. Współczułam bohaterce, która tyle przeszła.

Już jest późno, zaraz pójdę do łóżka. Jutro piątek. Wyjdę z domu. Pospaceruję trochę, potem zajrzę do rodziców i dzień jakoś zleci.

Potem znów sobota i niedziela i... jak ja nie lubię wolnych dni. Weekendy mnie przerażają, ale muszę jakoś przeżyć do poniedziałku. Dam radę, bo nie mam innego wyjścia.

cze 18 2014 Dzisiaj był dobry dzień
Komentarze (2)

Dzisiaj miałam bardzo dobry dzień. Wyszłam z domu. Jestem zadowolona. Zero obniżonego nastroju! Na dodatek pogoda dopisała. Było słonecznie, ciepło, nie za gorąco. Tak w sam raz. Spotkałam się z koleżankami, byłyśmy na wernisażu. Jadłam lody, piłam kawę. Obiecałam sobie, że nie będę się już smucić, nawet jak przyjdzie słabszy dzień. Nie dam się. Zdaję sobie z tego sprawę, że przyjdą załamania, bo taka już jest depresja, ale postanowiłam sobie, że będę żyła z depresją, a nie w depresji. A to duża różnica.

Idę małymi kroczkami. Wczoraj udało mi się umyć naczynia, zrobić pranie. Dzisiaj udało mi się wyjść z domu. A jutro? Jutro jest święto, więc będę w domu. Nie lubię wolnych dni, bo taka cisza wokół, a cisza mnie przytłacza. Nie lubię ciszy. Ale wytrzymam, dam radę!

Więc do jutra. Pa!

cze 17 2014 Witam
Komentarze (0)

Witam na moim blogu. Dopiero zaczynam i nie wiem jak mi pójdzie.

Jestem jaka jestem. Taka sobie, która zmaga się z depresją od czterech lat.  Dobrze, że są blogi, można popisać sobie bez żadnego skrępowania o wszystkim, co boli, co leży na sercu.

Tak, mam depresję i to nawracającą. Daje mi się ona porządnie we znaki. Czasami w ogóle nie można funkcjonować, ale też wiem, że nie można się poddawać. Trzeba walczyć i ja właśnie walczę z tą moją depresją. Raz wygrywam ja, a raz ona, a walka nie jest łatwa.

Może będę czasami nudzić, ale to zależne będzie od mojego nastroju. Postaram się nie nudzić zbyt często :)

Na razie tyle o mnie. Do natępnego razu. Pa!